Internet na Wsi

Aktualności

» do druku

Aktualności

Czy wszędzie potrzebujemy dostępu do sieci?

Wszędzie powinniśmy mieć dostęp do internetu i komórek. Jeśli ktoś zgadza się z tym stwierdzeniem, to proszę przejść na prawą stronę, a jeśli ktoś się nie zgadza, to przechodzi na lewą – w ten sposób rozpoczęła się sesja poświęcona dostępowi do internetu i telefonii komórkowej na terenach chronionych. Sesja odbyła się w czasie VIII Forum Usług Szerokopasmowych 29 listopada br. w Warszawie i była współorganizowana przez Fundację Wspomagania Wsi i Fundację Instytut Mikromakro.

 

Nie wszędzie potrzebujemy dostępu do sieci, bo jeśli jadę na wakacje do parku narodowego, to naprawdę nie potrzebuję co chwilę sprawdzać poczty – powiedział Sławomir Kosieliński z Instytutu Mikromakro.

 

Mówisz to z perspektywy mieszkańca dużego miasta, który przyjeżdża do parku na chwilę, a nie z perspektywy mieszkańca wsi, który być może w sezonie turystycznym potrzebuje mieć stały dostęp do sieci, bo musi odbierać i odpowiadać na pytania o noclegi – odpowiedział Jacek Pietrusiak z Fundacji Wspomagania Wsi.

 

Tereny chronione w Polsce a sprawa miast

Tereny chronione w Polsce obejmują m.in. 23 parki narodowe, 44 gminy uzdrowiskowe oraz System Sieci Ekologicznej Natura 2000, który wynosi ok. 6,2 mln ha, co stanowi 19,7% powierzchni lądowej Polski. Każda inwestycja budowlana – a taką jest zarówno postawienie przekaźnika telefonii komórkowej, bezprzewodowej sieci szerokopasmowej czy poprowadzenie w ziemi światłowodów – niechybnie zderzy się z koniecznością uzyskania oceny środowiskowej – pisze Słamwomir Kosieliński w artykule Łączność elektroniczna na zielono.

 

Ochrona środowiska i zdrowia obejmuje m.in. ochronę przed promieniowaniem niejonizującym (np. emitowanym przez przekaźniki telefonii komórkowej). Zasady te zapisano w ustawie Prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 roku (Dz. U. z 2006 r., Nr 129, poz. 902 z późniejszymi zmianami). Zgodnie z literą prawa ochrona przed polami elektromagnetycznymi polega na utrzymaniu poziomów pól elektromagnetycznych poniżej dopuszczalnych lub co najmniej na tych poziomach, zmniejszaniu poziomów pól elektromagnetycznych co najmniej do dopuszczalnych, gdy nie są one dotrzymane.

 

Musimy pamiętać, że żyjemy w „smogu elektromagnetycznym”, którego źródłem są nie tylko telefony komórkowe, ale także np. urządzenia RTV, AGD, linie wysokiego i średniego napięcia, urządzenia diagnostyki medycznej.

 

Dotychczas prowadzony monitoring nie wykazał przekroczeń poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, ale w ciągu ostatnich 17 lat zaobserwowano wzrost poziomów pól elektromagnetycznych w środowisku, spowodowany w znacznym stopniu rozwojem telefonii komórkowej. Największy wzrost natężenia pola elektromagnetycznego wysokich częstotliwości zanotowano w centralnych dzielnicach bądź osiedlach dużych miast, a nie na obszarach chronionych, choćby takich jak Natura 2000 – stwierdza Sławomir Kosieliński.

 

Problemy uzdrowisk

Czy wyjazdy do uzdrowisk muszą wiązać się z rezygnacją z dobrodziejstw cywilizacji? –  padło pytanie w czasie sesji.

 

To ja może Państwa zapytam, ile jest gmin uzdrowiskowych w Polsce, które mają problemy z wydawaniem zgód na budowę baz telefonii komórkowych?  W Polsce mamy 44 uzdrowiska i  one mają tego typu problemy – powiedział Wojciech Fułek ze Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP.

 

W tej chwili uzdrowiska polskie można podzielić na dwa modele. Pierwszy, który przestaje być dominującym tj. sanatoryjno-refundowany oraz drugi, coraz popularniejszy model turystyki uzdrowiskowej, czyli spa i wellness - mówi Wojciech Fułek.

 

Uzdrowiska w Polsce mają wyznaczone trzy strefy ochrony A, B i C (szczegółowo jest to opisane w tym artykule). Strefa A jest strefą restrykcyjnej ochrony, w której nie wolno stawiać np. stacji bazowych telefonii ruchomej, stacji nadawczych radiowych i telewizyjnych, stacji radiolokacyjnych i innych emitujących fale elektromagnetyczne.

 

Uzdrowisko nie może być skansenem. Mam tu na myśli tę małą strefę ochronną, strefę A. Bardzo często znajdują się one w centrach miast, a to tam buduje się najnowocześniejsze hotele spa i wellness. W nich nowe technologie są na porządku dziennym i są wykorzystywane do skuteczniejszego leczenia – dodaje Wojciech Fułek.

 

Można pozabierać kuracjuszom telefony komórkowe, ale dla funkcjonowania hotelu dostęp do internetu jest konieczny, ale też dla funkcjonowania innych firm nowych technologii mających swoje siedziby w miejscowościach uzdrowiskowych. Można się zżymać, że dostęp do uzdrowisk jest tylko możliwy dla osób zamożnych, ale jeśli nie będzie usług odpowiedniej jakości, to osoby zamożne wyjadą za granicą, a pozostali pozostaną przy ofercie z lat 50. XX wieku - komentuje Jacek Pietrusiak.

 

Ochrona przyrody

Społeczna niewiedza na temat ochrony przyrody jest w Polsce niewiarygodna! Tereny chronione zajmują w Polsce nie więcej, niż 1%. Te 20% które Polska zgłosiła do Natury 2000 to nie jest teren chroniony, tam można np. budować – skomentował wystąpienia poprzedników Jacek Bożek, założyciel Klubu Gaja.

Druga podstawowa sprawa to jest rozróżnienie pomiędzy ochroną środowiska, a ochroną przyrody. Śrowisko chronimy dla nas, dla ludzi, ale przyrodę chronimy już nie dla siebie. Nie ma kompromisu w ochronie przyrody. Jak ja mogę osiągnąć kompromis z rybą albo z zającem? Albo zając ma przestrzeń do życia albo jej nie ma. Jeśli mówię, że mamy w Polsce ten 1%, to dla kogo chronimy tę przyrodę? Chronimy dla naszych dzieci i musimy o tym pamiętać. Z wartościami się nie dyskutuje, jeżeli dla mnie większą wartością jest dzika przyroda, a dla inwestora postawienie masztu – to jak my tutaj możemy się dogadać? Co to jest kompromis pomiędzy dziką przyrodą, a inwestorem? – pytał Jacek Bożek.

 

Najczęściej blokowanie tych inwestycji, budowy masztów biorą się nie od mieszkańców, nie od tych którzy przyjeżdżają, ale od strony urzędników. Wszelkie blokady i protesty przeciwko stacjom bazowym nie pochodziły od mieszkańców, tylko od urzędników – dodał Wojciech Fułek. 

 

Organizatorzy sesji wysłali zaproszenia do parków narodowych. W dyskusji wziął udział także ich przedstawiciel. W centrum Pienińskiego Parku Narodowego operator telefonii komórkowej chciał postawić stacje bazowe. Postawienie masztu negatywnie wpłynęłoby na walory widokowe całej okolicy. Na szczęście udało się zablokować tę inwestycję, a inwestor znalazł inne rozwiązanie, takie które nie zepsuło walorów widokowych Pienin. Jak się okazało nie wszędzie trzeba stawiać stacje bazowe.

 ***

Z jednej strony mamy w Polsce uzdrowiska, w których dostęp do sieci wydaje się być koniecznością. Z drugiej strony terytoria parków narodowych, gdzie nie powinniśmy stawiać stacji bazowych. Trudno sobie wyobrazić jaką stratą widokową byłoby postawienie stacji bazowej na Połoninie Caryńskiej, a takie pomysły też już kiedyś były!

 

Opracowanie: własne

2011-12-05