Internet na Wsi

Aktualności

» do druku

Aktualności

Sławomir Kosieliński: o megaustawie po roku

Ustawa z dnia 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych, zwana potocznie „Megaustawą” lub ustawą szerokopasmową, ustaliła nowe ramy prawne dla budowy sieci szerokopasmowych w polityce publicznej. Samorządom przypisano zadania związane z budową infrastruktury telekomunikacyjnej, czyli zapewnieniem mieszkańcom dostępności nowoczesnych usług informacyjnych oraz zmieniono szereg przepisów warunkujących przebieg inwestycji telekomunikacyjnych. 

 

Niestety, Ustawa czytana dzisiaj, bez wglądu w uzasadnienie ani inne dokumenty strategiczne, nie poprzedzona preambułą na wzór unijnego prawodawstwa, nie daje odpowiedzi, po co budujemy sieci szerokopasmowe? Dla niektórych samorządów wystarczającym powodem są unijne pieniądze. Inni odwołują się do społecznej potrzeby, że można zaoferować mieszkańcom coś fajnego albo biznes potrzebuje nowoczesnej infrastruktury. Pojawiają się też argumenty polityczne typu „młodzi wyborcy głosują na nowoczesność” czy też, że „do pracy urzędów potrzeba sieci i komputerów” i „mieszkańcy oczekują usług elektronicznej administracji”.

 

To konsekwencja działań rządu, który wysyła w sprawach sieci szerokopasmowych niejednolite sygnały. Brakuje jednoznacznego przekazu, który motywowałby samorządy, autonomiczne w kształtowaniu polityki lokalnej, do potraktowania technologii informacyjnych jako narzędzi pobudzających rozwój gospodarczy i tworzących nowe miejsca pracy. W rezultacie samorządy w większości mają trudność w rozumieniu ustawy szerokopasmowej, szczególnie przy złożonym systemie regulowania rynkiem, co nieustannie podkreśla Urząd Komunikacji Elektronicznej. 

 

Ewentualna nowelizacja ustawy szerokopasmowej powinna wziąć pod uwagę szereg czynników.

1) Akty prawne są pozbawione wyjaśnień, czemu one służą i jakieintencje przyświecały prawodawcom

Adresat: Sejm RP, Rządowe Centrum Legislacyjne

 

Tym samym np. ustawa szerokopasmowa może być odbierana jako techniczna zmiana w prowadzeniu inwestycji infrastrukturalnych nie mająca związku na zrównoważony rozwój poszczególnych gmin. Należy dążyć ze wszystkich sił, by praktyka legislacyjna wreszcie zaczęła się wzorować na sposobie tworzenia unijnego prawa.

 

2) Wciąż nie przyjęto przepisów wykonawczych do ustawy szerokopasmowej

Adresat: Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Sprawiedliwości, Główny Geodeta Kraju

 

Trudno prowadzić inwestycje w oparciu o same zapisy Ustawy. Brakuje szczególnie rozporządzeń, które uregulowałyby zasady projektowania w pasie drogowym. Nikt nie chce określić wymogów. Nie ma również określenia prawa własności nie tylko poziomo, ale i pionowo (w górę i w dół), przez co nieustannie dochodzi do scysji między budowniczymi traktów światłowodowych a właścicielami działek, nie rozumiejącymi, że współczesna technika umożliwia „wstrzeliwanie” linii telekomunikacyjnych pod ziemią bez konieczności jej rozkopywania. Należy obowiązkowo przyjąć zasadę, że nie można budować drogi, jeśli nie zawiera kanału technologicznego. Uregulowanie prawa drogi i prawa własności radykalnie przyspieszyłoby proces inwestycyjny w dziedzinie telekomunikacji.

Warto też się pochylić na rozważeniem, czy można narzucić obowiązki udostępniania technicznej infrastruktury sieciowej prywatnym firmom?Obecnie większość potencjalnych jednostek zarządzających sieciową infrastrukturą techniczną znajduje się poza sektorem finansów publicznych

 

3) Sposób prowadzenia inwestycji infrastrukturalnych ze środków unijnych wymaga modyfikacji, by JST i inni inwestorzy mogli jednocześnie z budowaną infrastrukturą, kłaść światłowody

Adresat: Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Władza Wdrażająca Programy Unijne, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości

 

Inwestorzy powinni być premiowani w konkursach o dotacje, jeśli optymalizują koszty prowadzenia inwestycji infrastrukturalnych, czyli łączą budowę np. drogi z kładzeniem światłowodów. Realizacja inwestycji w jednym czasie obniża koszty projektowo-geodezyjne. Zmniejsza sięrównież prawdopodobieństwo kolizji inwestycji. Nie ma dodatkowych wykopów, nie są rozbierane chodniki, które ułożono kilka miesięcy wcześniej. Optymalizacja kosztów realizowania inwestycji przez samorządy nie powinna budzić podejrzeń. Słowem, inwestorzy nie mogą być karaniza rozwój łączności elektronicznej przy okazji inwestycji finansowanych ze środków unijnych. Ale to wymaga wyobraźni ze strony inwestorów, by zawczasu o tym pomyśleli. Dzisiaj samorządy boją się, że będą musiały zwrócić dotacje, jeśli rozszerzą inwestycje o kanały teletechniczne czy wręcz światłowody. Najlepszym rozwiązaniem jest włożenie tej inwestycji w koszty niekwalifikowane, ponieważ obecnie te i dodatkowe punktowanie wzajemnie się wykluczają.

Innym rozwiązaniem, które ułatwiłoby prowadzenie inwestycji szerokopasmowych w pasie drogi, byłaby drobna zmiana w procesie uzyskiwania pozwoleń na budowę tj. dołożenie kanalizacji teletechnicznej i światłowodu w trakcie rozpoczętej budowy nie wymuszałoby na inwestorze przechodzenia od nowa całej procedury.

W rezultacie ukróciłoby to charakterystyczną postawę dla JST i ich wykonawców, którzy w obawie o nadmierne wydłużenie procesu inwestycyjnego i kary umowne oraz konieczność wprowadzenia zmian we unijnej dokumentacji mówią, że nie znają się na infrastrukturze telekomunikacyjnej. A jeśli nawet taki kanał teletechniczny już istnieje, to zarządcy drogi robią wszystko, żeby odwieść operatorów od jego wynajmu (np. stosując zaporowe stawki), też zwalając winę na sposób prowadzenia inwestycji ze środków unijnych. Słowem, do takich inwestycji nie dochodzi. Chlubnym wyjątkiem jest Stalowa Wola.

Opis tego problemu ma głębsze przyczyny: samorządy, realizując inwestycje ze środków unijnych, czują się jak przestępcy. Wszystkie rodzime instytucje – nawet wbrew unijnej praktyce – jak tylko mogą ograniczają racjonalne prowadzenie inwestycji. Liczy się wyłącznie zgodność, co do przecinka, z założeniami dotacji, bez interpretowania celowości takich a nie innych działań.

 

4) Działalność JST jako operatora telekomunikacyjnego z myślą o tzw. bezpłatnym dostępie do internetu winna być ostatecznością, zaś za wzorcowy model należy uznać partnerstwo-publiczno prywatne, o ile doprecyzujemy na czym miałoby ono polegać w rozwoju sieci szerokopasmowych

Adresat: Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Gospodarki

 

Samorząd decyduje się na rozpoczęcie działalności telekomunikacyjnej zgodnie z ustawą szerokopasmową, gdy nie znajdzie innego sposobu na rozwój rynku szerokopasmowego. Chociaż UKE wnikliwie analizuje wszystkie wnioski w tym zakresie i poddaje konstruktywnej krytyce koncepcje udostępniania internetu za darmo, czas przekonać JST, że równie skutecznie mogliby to robić sami przedsiębiorcy w ramach lokalnych konkursów czy też przetargów. Przykładowo, jeśli samorząd inwestuje w kanalizację teletechniczną ze światłowodami, to potencjalny jej dzierżawca mógłby zobowiązać się do świadczenia wybranych usług dla mieszkańców gminy czy powiatu gratis np. sprawdzenia poczty elektronicznej, dostępu do Biuletynu Informacji Publicznej, systemów zapisów dzieci do żłobków, przedszkoli i szkół, ewidencji działalności gospodarczej, rejestrów sądowych informacji kolejowej etc. Natomiast jeśli użytkownik zapragnąłby mieć dostęp do innych usług, w tym do oglądania wideo czy też ściągania plików, musiałby stać się abonentem na zasadach rynkowych.

W naszej ocenie na dostęp do pełni usług szerokopasmowych stać już większość społeczeństwa, również mieszkających na terenach wiejskich. Jedynym sposobem na dalsze obniżki cen dostępu, to wzrost konkurencji. Operatorzy, jeśli wiedzą, że jej nie mają, to utrzymują zawyżone ceny. Warto by o tym pamiętali politycy, którzy traktują internetpopulistycznie, nie bacząc na racje operatorów.

Jednakże działalność operatorska JST, nawet oparta o ścisłą współpracę z prywatnymi przedsiębiorcami telekomunikacyjnymi, nie rozwiązuje strategicznego dylematu, czy sieci NGA powinny być otwarte dla wszystkich?

 

5) Po roku obowiązywania ustawy szerokopasmowej, pomimo zakrojonej na szeroką skalę akcji informacyjnej ze strony UKE
i innych podmiotów, wciąż JST jej nie znają i bronią się przed jej zapisami

Adresat: Ministerstwo Infrastruktury, Urząd Komunikacji Elektronicznej, Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego, Związek Powiatów Polskich, Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich, Unia Miast i Miasteczek RP, Związek Gmin Wiejskich RP

 

Zdarza się, że urzędnicy JST negują zapisy ustawy szerokopasmowej, powołując się na własną praktykę. Taka sytuacja jest niedopuszczalna i wymaga zwiększenia nadzoru wojewody nad inwestycjami szerokopasmowymi. Jednocześnie to sygnał, iż informacja o znaczeniu tej ustawy i w ogóle o związkach między infrastrukturą szerokopasmową a zrównoważonym rozwojem lokalnym, nie przebija się do świadomości do sprawujących władzę publiczną. Przyczyna jest prozaiczna: o tych sprawach bardzo rzadko rozmawia się w kręgach decydentów na samorządowych forach. Wciąż zajmuje się nimi te same grono zacnych ekspertów, acz bez przełożenia politycznego na włodarzy. Stąd postulat do organizacji JST, by aktywniej włączyły tą tematykę do swoich działań.

 

6) Nieaktualne zasoby Powiatowych Ośrodków Geodezyjno-Kartograficznych skutecznie wydłużają i podrażają koszty wszelkich inwestycji. Potrzebny jest ustawowy nakaz niezwłocznego udostępnienia przez gestorów infrastruktury aktualnych informacji o jej przebiegu do bazy geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu (GESUT) oraz dostęp doń wykonawców bez ponoszenia dodatkowych kosztów zgodnie z duchem Ustawy z dnia 4 marca 2010 r. o infrastrukturze informacji przestrzennej

Adresat: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Główny Geodeta Kraju, Ministerstwo Infrastruktury

 

GESUT i mapa zasadnicza nie nadążają z tempem inwestycji infrastrukturalnych w Polsce. Ich konstrukcja jest archaiczna i nieprzyjazna inwestorom. Sytuację zmieni wejście w życie projektu rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie bazy danych geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu, bazy danych obiektów topograficznych oraz mapy zasadniczej. Jak zapewniają projektodawcy, „istotnym efektem wprowadzenia rozwiązań przedstawionych w rozporządzeniu będzie łatwiejszy dostęp dla wszystkich użytkowników do aktualnych iwysokiej jakości danych oraz znaczące skrócenie czasu oczekiwania na te dane”. Nastąpi uściślenie i ujednolicenie prowadzenia GESUT i mapy zasadniczej, co wpłyniestymulująco na wdrożenie nowatorskich rozwiązań przy udostępnianiu zasobu geodezyjnego ikartograficznego w postaci cyfrowej, m.in. krajowym oraz terytorialnym organomplanowania przestrzennego i zarządzania kryzysowego.

Szkopuł w tym, że implementacja rozporządzenia rozciągnie się grubo w czasie i niewątpliwie długo nie będzie miała wpływu na prowadzone obecnie inwestycje szerokopasmowe.

 

7) Instrukcje techniczne o odległości między sobą podziemnej infrastruktury technicznej są przestarzałe i niedostosowane do współczesnej techniki. W konsekwencji projektanci np. przebiegu gazociągów czy też wodociągów protestują przeciwko kładzeniu tuż obok światłowodów

Adresat: Ministerstwo Infrastruktury

 

Jeśli nawet JST zdecyduje się położyć kanalizację teletechniczną obok budowanej innej infrastruktury liniowej, to może napotkać gwałtowny opór ze strony wykonawców zobligowanych do przestrzegania przestarzałych instrukcji technicznych, nakazujących zachowanie bardzo dużych odstępów między liniami telekomunikacyjnymi a innymi elementami uzbrojenia terenu. Konieczne jest uwspółcześnienie instrukcji technicznych i zarazem rozpropagowanie zmian technologicznych w środowisku inżynierskim. 

 

Autor: Sławomir Kosieliński

2011-11-03